Słubicki triathlonista Rafał Borowiak ma za sobą kolejny udany start – tym razem za oceanem. 19 lipca ukończył legendarne zawody Ironman Lake Placid w Stanach Zjednoczonych.
Na mecie uzyskał czas 10:18:37, co dało mu 97. miejsce w klasyfikacji OPEN (na 1645 zawodników) oraz 12. pozycję w swojej kategorii wiekowej M40-44.
Łatwo nie było, bo trasa w Lake Placid słynie z trudnego, górzystego terenu – na samym etapie kolarskim zawodnicy mieli do pokonania ponad 2250 metrów przewyższeń, z kolei na trasie biegowej kolejne 350 metrów.
Słubiczanin zaprezentował równe tempo na całym dystansie. Trasę 3,8 km pływania pokonał w 1:06:11, następnie przejechał 180 km na rowerze w czasie 5:35:04, a zwieńczeniem rywalizacji był maraton przebiegnięty w 3:28:07.
Jak nasz „człowiek z żelaza” podsumował swój start? – Górski triathlon zawsze dobry, żeby się wyżyć – napisał z przymrużeniem oka w mediach społecznościowych.
Warto dodać, że start w amerykańskim maratonie był dla Rafała Borowiaka ważnym elementem przygotowań do nadchodzącego Ośno Cross Triathlon, który odbędzie się już 8 sierpnia. Słubiczanin jest oficjalnym ambasadorem imprezy w Ośnie Lubuskim, a górzyste trasy w USA – jak sam przyznał – okazały się idealnym sprawdzianem rywalizacją nad jeziorem Reczynek.