Halowy Puchar Polski w palanta trafił do Słubic. W zawodach, które odbyły się w Rzeszowie, nasze miasto reprezentowały dwa drużyny – Piekło oraz Kampa. I obie znalazły się na podium!
Przedstawiciele obu klubów mówią zgodnie – to był emocjonalny i sportowy rollercoaster z iście hollywoodzkim scenariuszem.
Piekło i Kampa spotkały się ze sobą już na początku rozgrywek. Minimalnie lepsze okazało się Piekło (11:10), które wygrało grupę eliminacyjną, ale przegrało półfinał z Harpunem Trójmiasto – decydująca okazała się ostatnia akcja meczu. Pechową porażkę słubiczanie odbili sobie w meczu o brązowy medal, w którym okazali się lepsi od reprezentacji Rybinka.
Cięższą drogę do podium miała Kampa, która po porażce z Piekłem musiała walczyć w barażach. Słubiczanie pokazali charakter wygrywając sześć kolejnych meczów, w tym ten najważniejszy - finał. Pokonali w nim 24:23 aktualnych mistrzów Polski, czyli wspomniane Trójmiasto.
–Jestem niesamowicie dumny z naszej drużyny, pokazaliśmy charakter i pełne zaangażowanie, na które stać tylko najlepszych. Od początku wierzyłem w ten zespół i w każdego z nas z osobna, a to zwycięstwo jest w pełni zasłużonym efektem dzięki naszej ciężkiej pracy. Dziękuję za walkę do samego końca. To zaszczyt być kapitanem takiej drużyny – powiedział po turnieju Rafał Dubacki, kapitan Kampy.
Do Słubic powędrowała też jedna z najważniejszych nagród indywidualnych – MVP Kobiet. Została nią Magdalena Stankowska z Kampy.
– Wygrany turniej to efekt świetnej pracy całej drużyny. Graliśmy bardzo mądrze, skupiając się na taktyce i konsekwentnym zdobywaniu punktu za punktem. Od początku towarzyszyła nam dobra atmosfera, a wejście do baraży tylko wzmocniło naszą wolę zwycięstwa. Każdy dołożył swoją cegiełkę, co ostatecznie przyniosło sukces – po 7 meczach i 12 godzinach walki na boisku sięgnęliśmy po złoto – powiedziała najlepsza zawodniczka turnieju.
– Byliśmy o krok od finału. Niestety, sport bywa przewrotny – ostatnia piłka ostatniego zawodnika Harpuna zrzuciła nas do meczu o brąz. To był palant na najwyższym poziomie. W starciu o brąz zmierzyliśmy się z reprezentacją Rybnika. Z meczu wywieźliśmy zwycięstwo i zasłużone medale. Szykujcie się, bo Piekło dopiero się rozgrzewa – powiedział po turnieju Arkadiusz Tomczyk z Kampy.