Kliknij przycisk i otwórz MENU >>

Niepokojące informacje dotarły do nas Rzepina. Przewodniczący Rady Powiatu Słubickiego Wiesław Kołosza został objęty kwarantanną. Jak się okazało, miał kontakt z zarażonym koronawirusem generałem Jarosław Miką, Dowódcą Generalnego Rodzajów Sił Zbrojnych.

Gen. Jarosław Mika

Gen. Mika zaraził się podczas pobytu w Niemczech (fot. Wojsko Polskie)

O zarażeniu generała koronawirusem poinformowało 10 marca Ministerstwo Obrony Narodowej. Cały dzień mówiły o tym ogólnopolskie media.

Był na naradzie

Generał w minionym tygodniu przebywał w Wiesbaden w Niemczech na naradzie wojskowej. Brali w niej udział dowódcy sił lądowych z krajów członkowskich NATO w Europie. To właśnie tam miał zarazić się koronawirusem od jednego z uczestników spotkania.

Generał z koronawirusem

J. Mika wrócił do Polski wojskowym samolotem 6 marca. Jak poinformowało Ministerstwo Obrony Narodowej, zarażenie koronawirusem potwierdzono u niego trzy dni później, 9 marca. Generał trafił do szpitala klinicznego MON w Warszawie. Jest pod opieką lekarzy.

- Osoby towarzyszące generałowi poddano kwarantannie. Dowódca czuje się dobrze. Procedury zadziałały, wprowadzono działania mające zminimalizować ryzyko – czytamy w komunikacie MON opublikowanym we wtorek.

Szef rady w kwarantannie

Naszej redakcji udało się ustalić, że po powrocie z Niemiec (a przed potwierdzeniem informacji o zarażeniu) gen. Mika odwiedził Rzepin, gdzie mieszka. W niedzielę (8 marca) spotkał się prywatnie z szefem Rady Powiatu Słubickiego Wiesławem Kołoszą. Ten z zawodu jest nauczycielem i pracuje w internacie szkolnym przy ul. Sienkiewicza w Słubicach.

Wiesław Kołosza

Wiesław Kołosza - w środku - przebywa w kwarantannie (fot. archiwum)

O tym, że generał jest zarażony, W. Kołosza dowiedział się 10 marca. Natychmiast zadzwonił do Sanepidu. Zostały uruchomione procedury sanitarne. On i jego rodzina zostali objęci kwarantanną. Czekają na wyniki badań.

Będą kolejni zarażeni?

Sytuacja wydaje się jednak poważna, bo w międzyczasie W. Kołosza mógł mieć kontakt np. z uczniami mieszkającymi w internacie. Z kolei kilku mieszkańców Rzepina napisało do nas o tym, że gen. Mika w niedzielę uczestniczył w mszy św.

We wtorek wieczorem na ulicach miasta było widać służby sanitarne w charakterystycznych kombinezonach ochronnych. Jeden z czytelników przesłał nam film - ZOBACZ.

Na razie nie mamy żadnych potwierdzonych informacji o innych osobach poddanych kwarantannie lub z którymi generał albo szef rady mogli mieć kontakt. Nieoficjalnie mówi się o kilku osobach, w tym o jednej z rzepińskich nauczycielek.

O całą sprawę zapytaliśmy Starostwo Powiatowe w Słubicach, Lubuskiego Inspektora Sanitarnego oraz rzeczniczkę wojewody lubuskiego Władysława Dajczaka. Czekamy na ich odpowiedź. Do MON i polskich sił zbrojnych wysłaliśmy pytanie czy generał wiedział, że może być zarażony, gdy udawał się do Rzepina.

Co dalej? Czekamy na reakcję wojewody, który jest szefem służb kryzysowych w woj. lubuskim i był natychmiast informowany o zaistniałej sytuacji.

Chcesz dodać komentarz do artykułu? Zaloguj się lub zarejestruj swoje konto na portalu.