7 października zupełnie przypadkowo natknęliśmy się na grupę, która w parku przy placu Wolności... ubierała Kasię. Chodzi oczywiście o pomnik Kasi z Heilbronn – postaci ze sztuki Heinricha von Kleista.
Na miejscu nie zdążyliśmy dopytać uczestników happeningu, kim są i jaki jest cel akcji, ale jeszcze tego samego dnia udało nam się to ustalić. Okazało się, że był to artystyczny performance zorganizowany z okazji otwarcia tegorocznych Dni Kleista we Frankfurcie nad Odrą.
O kobiecości, pamięci i dekoracjach
Wydarzenie odbyło się w ramach zapowiedzi premiery spektaklu oraz instalacji artystycznej „Kicia Kasia”. Cały projekt ma jednak znacznie głębszy kontekst społeczny.
Jak tłumaczą organizatorzy, od października ubiegłego roku młode kobiety wspólnie analizowały dramat Kleista, zadając sobie pytania o to, jakie wzorce kobiecości i samostanowienia ten klasyczny tekst utrwala do dziś.
– Spotykamy się w Słubicach, aby ubrać Kasię: za pomocą wełny, tkanin, głosów, wspomnień, gestów i pytań: Które kobiety stają się widoczne w przestrzeni publicznej? O kim się pamięta? Kto pozostaje jedynie dekoracją? – zapowiadały twórczynie, zachęcając mieszkańców do przynoszenia resztek ubrań, nici czy motków wełny i wspólnego tworzenia instalacji.
Mieszkańcy zachwyceni
Pomysł na nową stylizację Kasi spotkał się z ciepłym przyjęciem mieszkańców Słubic.
– Niech tak zostanie, jeszcze czapkę niech jej dadzą, jak przyjdzie zima – napisała pani Anna, jedna z czytelniczek komentujących nasz post na Facebooku [ZOBACZ].
– Kaśka wygląda rewelacyjnie. Słubice nigdy nie przestaną mnie zaskakiwać kreatywnością... Love it! – wtórowała jej kolejna internautka.