Kliknij przycisk i otwórz MENU >>
Witamy, Gość
Nazwa użytkownika: Hasło: Zapamiętaj mnie
  • Strona:
  • 1

TEMAT: "Tu jest szpital, tu jest dużo wirusów"

"Tu jest szpital, tu jest dużo wirusów" 2019/05/02 09:41 #34511

  • Redakcja Słubice24.pl
  • Redakcja Słubice24.pl Avatar Autor
  • Wylogowany
  • Administrator
  • Administrator
  • Posty: 617
  • Otrzymane podziękowania: 70
Do naszej redakcji wpłynęła informacja na temat zdarzenia w słubickim szpitalu. Jedna z mam opisała na facebookowym forum zachowanie dyżurującej akurat lekarki.

Poniżej oryginalna treść wpisu.

O godzinie 10 pojechałam z dzieckiem do szpitala podejrzewając ospę. Długo czekaliśmy na przyjęcie , kiedy to się jednak już udało pani pielęgniarka kazała nam czekać na panią doktor. Czekaliśmy, czekaliśmy,czekaliśmy... Po 40 minutach weszłam zapytać czy pani doktor o nas nie zapomniała ale pielęgniarka rozłożyła ręce i kazała nadal czekać ... Poszłam zatem na oddział dziecięcy by osobiście zapytać panią doktor czy o nas pamięta, zapukałam do.pokoji lekarskiego . Usłyszałam " proszę" więc weszłam.... Szok! Totalny szok przeżyłam! Pani doktor rozłożona na kanapie czytała książkę i zjadała kolejnego banana ... Kiedy grzecznie zapytałam ją czy do nas przyjdzie zerwała się mówiąc że pielęgniarka dzwoniła do niej raptem 20 min temu i że powinniśmy czekać bo ona nie ma obowiązku by natychmiast wstać i.przyjsc a na moje słowa o ospie i tym że przecież zaraz może ktoś tu przyjechać z niemowlakiem zareagowala słowami " tu jest szpital,tu jest dużo wirusów". Moje oburzenie było chyba jednak na tyle duże że pani doktor zechciała nas przyjąć i przyszła zaraz za mną do gabinetu. Syn ma ospe. Brak szacunku do pacjenta że strony pani doktor - dla mnie przeszedł wszelkie normy. Rozumiem, że dziś święto pracy ale nie rozumiem że ktoś może być tak bezczelny wiedząc że dziecko z podejrzeniem ospy czeka w poczekalni a ona sobie książkę czyta. Musiała być wyjątkowo ciekawa. Dla wiadomości - była to pani doktor Lodzinska ze szpitala w Słubicach. Jutro zgłaszam oficjalna skargę do władz szpitala.


ŹRÓDŁO: www.facebook.com/groups/1597342827228691...nk/2005181966444773/

Sprawa mocno poruszyła internautów, którzy szeroko komentują sytuację i - jak wynika z tych wpisów - nie jest to odosobniony przypadek. Autorka wpisu powiedziała naszej redakcji, że kontaktowała się już z dyrekcją szpitala i czeka na wyjaśnienie. My także przesłaliśmy prośbę o komentarz do prezesa Łukasza Kaczmarka.

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Ostatnia edycja: przez Redakcja Słubice24.pl.

Odp: "Tu jest szpital, tu jest dużo wirusów" 2019/05/02 10:30 #34512

  • Zenobiusz
  • Zenobiusz Avatar
  • Wylogowany
  • Początkujący
  • Początkujący
  • Posty: 8
  • Otrzymane podziękowania: 0
Poród mojej córki. To też była przeprawa.

Jak poszliśmy do szpitala rodzic to tez czekaliśmy od 3 w nocy ok 40 min aż lekarka się wychyli z gabinetu. Najpierw 10 min na dworze bo nikt nie odbierał domofonu i wpuścił nas ktoś od innego -pacjenta bo akurat przechodził i nas zauważył. Potem jak już znalazłem lekarkę, która miała dyżur i powiedziałem, ze przyprowadziłem żonę na rodzenie to kazała nam czekać. Po 20 min znów zapukałem bo żona czuła się coraz gorzej lecz lekarka oburzona zapytała o co mi chodzi, że ona musiała komuś zrobić zastrzyk, że ma inne obowiązki... Tylko, że w gabinecie byliśmy tylko ja i ona a przez te 20 min czekania nikt tam nie wchodził ani nie wychodził.
W końcu wyszła z gabinetu, nadąsana bo ktoś przerwał jej liczne obowiązki - tak jak wspomniałem - po ok 40 min od przyjścia do szpitala.

Inne obowiązki nie pozwoliły mi zostać w szpitalu ale gdy wczesnym popołudniem zadzwoniłem zapytać co się dzieje z żoną to usłyszałem, że oni takiej nie mają na oddziale. Nie chciało mi się kopać z koniem. Kilka godzin później sama zadzwoniła z informacją, że już jestem tatą

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Odp: "Tu jest szpital, tu jest dużo wirusów" 2019/05/02 11:00 #34513

  • zuzazuza
  • zuzazuza Avatar
  • Wylogowany
  • Początkujący
  • Początkujący
  • Posty: 19
  • Otrzymane podziękowania: 0
Temat - rzeka. Również zdarzało mi się godzinę czekać z dzieckiem z wysoką gorączką na pediatrę. Bo chyba miał obchód na noworodkach. Z tego wynika mi, że ten sam lekarz pediatra pełni jednocześnie dyżur w 3 miejscach: na pediatrii, na noworodkach i w nocnej i świątecznej pomocy, pytanie do szpitala, czy tak jest????
Przecież to 3 różne sprawy, na pewno trzy różne miejsca, nie wiem, nie znam się, ale zastanawiam się, czy może nie osobno płatne? W innych szpitalach na nocnej i świątecznej opiece lekarz jest cały czas (byliśmy kiedyś przejazdem z dzieckiem w Nowej Soli, lekarz w gabinecie przyjmował wszystkich, dzieci i dorosłych, dopiero jeśli stwierdził, że nie poradzi sobie z dzieckiem, odsyłał na pediatrię, ale to było tylko kilka przypadków). To przecież nie SOR, a opieka wtedy, kiedy rodzinny ma zamknięte, więc teoretycznie każdy ma prawo tam przyjść każdy po 18 i do 8 rano, jeśli gorzej się poczuje - zwłaszcza mimo przyjęcia leków. A w Słubicach lekarz za każdym razem schodzi z oddziału, czyli musi być w 2 miejscach na raz, jeśli coś się dzieje. I to powoduje frustracje i kolejki. To może redakcja dowie się gdzieś (w NFZ???), jak to jest z zasadami takiej opieki?

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Odp: "Tu jest szpital, tu jest dużo wirusów" 2019/05/02 14:14 #34515

  • ja28rek
  • ja28rek Avatar
  • Wylogowany
  • Jest tu od zawsze
  • Jest tu od zawsze
  • Posty: 393
  • Otrzymane podziękowania: 29
Podsumowując to lekarze mają nas pacjentów w dup...e. Wiem że pensja ich nie motywuje do pracy, ale jak podjąłeś/aś się takiej pracy to wykonuj ją dobrze, bo prędzej czy później doprowadzi to do czyjegoś nieszczęścia!

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Odp: "Tu jest szpital, tu jest dużo wirusów" 2019/05/02 21:07 #34519

  • vino89
  • vino89 Avatar
  • Wylogowany
  • Początkujący
  • Początkujący
  • Posty: 1
  • Otrzymane podziękowania: 0
Nie wiem jaka lekarka to była, byłam na tyle zmęczona i przestraszona że nawet nie usłyszałam. Byłam pierwszy raz i ostatni raz. Moja córka miała około miesiąca pierwsze dziecko mąż w pracy i od godziny 20 wieczorem do 23 płacz. W końcu zdecydowałam się zabrać dziecko do szpitala. Nie wiedziałam z czego płacz wynika. Na całe szczęście czekałam tylko 10 min na przyjście lekarki. Ale po minie i ziewaniu widać było że nie jestem mile widziana. Najpierw nie mogli zwarzyc dziecka bo waga nie działa, potem na siłę przykladanie do piersi placzacego dziecka, gdzie ewidentnie nie było głodne tylko płakała z bólu. W końcu po 20 min kazała przestać karmić i z wielkim fochem ( To Pani nie wie co to są kolki?! ) Gdy odpowiedziałam że to pierwsze dziecko usłyszałam że u mnie będzie wszystko teraz pierwszy raz, i jak zacznie zabkowac i płakać to czy też przyjdę na sor. Pani Doktor stwierdziła że powinnam wsiąść w samochód i jeździć aż dziecko zaśnie. Nie pytajac czy w ogole posiadam coś takiego jak prawo jazdy czy samochód. Najwidoczniej kobieta decydująca się na dziecko musi mieć samochód i prawo jazdy żeby w czasie kolek dziecko wozić po mieście i nie budzić lekarzy którzy mają dyżury nocne. Nie wiem kto w ogóle tej Pani dał takie stanowisko, jeśli Pani Doktor stwierdziła że moje dziecko źle przybiera na wadze. Bo po porodzie była większa waga a przy wyjściu ze szpitala niższa. Gdzie położna która dogladala mojego dziecka stwierdziła że bardzo szybko nabiera na wadze i nie mam czego się martwić.

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Odp: "Tu jest szpital, tu jest dużo wirusów" 2019/05/06 08:58 #34527

  • MamiD
  • MamiD Avatar
  • Wylogowany
  • Początkujący
  • Początkujący
  • Posty: 1
  • Otrzymane podziękowania: 0
Witam. Nasz przypadek jest bardzo podobny. Nocna wizyta, ta sama Pani doktor i również oschle traktowanie. Już idąc do nas korytarzem pani doktor miała kiepska minę, później złośliwe komentarze i wizyta trwała 2 min. Po czym lekarka wyszła z gabinetu gdzie my nawet nie zdążyliśmy ubrać dziecku body. Zebraliśmy się więc na spokojnie ale z wizyty wyszliśmy bardzo zniesmaczeni. Pediatra powinien :dry: mieć mile podejście do dzieci a nie nerwy, formy itp.

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Odp: "Tu jest szpital, tu jest dużo wirusów" 2019/05/06 09:51 #34528

  • Redakcja Słubice24.pl
  • Redakcja Słubice24.pl Avatar Autor
  • Wylogowany
  • Administrator
  • Administrator
  • Posty: 617
  • Otrzymane podziękowania: 70
Od autorki wpisu otrzymaliśmy kolejne informacje dotyczące tej sprawy.

Przekazała nam, że oficjalna skarga dziś rano trafiła do prezesa szpitala. Informacja o skardze dotarła również do starosty Leszka Bajona i przewodniczącego rady Wiesława Kołoszy.

Nasza redakcja również czeka na obiecaną odpowiedź od prezesa szpitala Łukasza Kaczmarka.

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Odp: "Tu jest szpital, tu jest dużo wirusów" 2019/05/14 13:22 #34573

  • Redakcja Słubice24.pl
  • Redakcja Słubice24.pl Avatar Autor
  • Wylogowany
  • Administrator
  • Administrator
  • Posty: 617
  • Otrzymane podziękowania: 70
Od dyrekcji szpitala otrzymaliśmy odpowiedzi na zadane przez naszą redakcję pytania. Treść i pisownia odpowiedzi oryginale.


1. Czy i dlaczego taka sytuacja miała miejsce?

Potwierdzamy fakt wizyty matki z dzieckiem w dniu 01 maja br. w szpitalu, gdzie, w ramach Nocnej i świątecznej opieki zdrowotnej, otrzymała poradę odnośnie stanu zdrowia syna.

Nocna i świąteczna opieka zdrowotna, to świadczenia w zakresie podstawowej opieki zdrowotnej udzielane od poniedziałku do piątku w godzinach od 18.00 do 8.00 dnia następnego oraz całodobowo w dni ustawowo wolne od pracy. Jest ona przedłużeniem działalności lekarza pierwszego kontaktu w POZ, gdzie nie ma ustalonego czasu, w jakim powinno być zrealizowane świadczenie medyczne (powszechnie funkcjonujące kolejkowanie w przychodniach POZ). Z opieki lekarskiej i pielęgniarskiej udzielanej w punktach nocnej i świątecznej opieki zdrowotnej można skorzystać w przypadku nagłego zachorowania lub pogorszenia stanu zdrowia, gdy:

- nie ma objawów sugerujących bezpośrednie zagrożenie życia lub grożących istotnym uszczerbkiem na zdrowiu,
- zastosowane środki domowe lub leki dostępne bez recepty nie przyniosły spodziewanej poprawy,
- zachodzi obawa, że oczekiwanie na otwarcie przychodni może znacząco niekorzystnie wpłynąć na stan zdrowia.

2. Jeśli tak, to czy przebieg był taki jak w opisie?

Okoliczności udzielenia porady opisane przez matkę dziecka nie pokrywają się z informacjami uzyskanymi od lekarza pediatry.

3. Jeśli nie taki jak w opisie, to jaki?

Wg informacji uzyskanej od lekarza pediatry – roszczenie czasowe może dotyczyć 20-30 min. czasu oczekiwania na lekarza, po uzyskaniu telefonicznej informacji z rejestracji. Budzi natomiast wątpliwości zachowanie matki, po nieuprawnionym wejściu do Oddziału pediatrycznego, które było niaeadekwatne do powstałej sytuacji.

4. Czy zachowanie i słowa lekarki były właściwe?

W związku z rozbieżnościami w opisie zdarzenia lekarza pediatry i przedstawionymi przez matkę dziecka nie możemy odnieść się do tego pytania.

5. Co dyrekcja szpitala może zrobić, aby do takich sytuacji nie dochodziło w przyszłości?

Pomimo rozbieżności w wyjaśnieniach lekarza pediatry i relacji matki dziecka oraz biorąc pod uwagę złożone, subiektywne i trudne często relacje: personel medyczny – rodzic chorego dziecka, Zarząd NZOZ Szpital im. prof. Z. Religi w Słubicach podejmie stosowne kroki i wyda dyspozycje, aby wykluczyć możliwość zaistnienia takich sytuacji w przyszłości.

6. Wielu rodziców komentuje, że to nie pojedynczy przypadek. Jak państwo się do tego odniesiecie?

Nie odnosimy się do komentarzy anonimowych osób opisujących nieznane i oficjalnie niezgłoszone nam zdarzenia, dotyczące realizacji świadczeń zdrowotnych przez personel NZOZ Szpital im. prof. Z. Religi w Słubicach.

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

  • Strona:
  • 1