- Posty: 734
- Otrzymane podziękowania: 70
"Tu jest szpital, tu jest dużo wirusów"
- Redakcja Słubice24.pl
-
Autor - Wylogowany
- Administrator
-
Poniżej oryginalna treść wpisu.
O godzinie 10 pojechałam z dzieckiem do szpitala podejrzewając ospę. Długo czekaliśmy na przyjęcie , kiedy to się jednak już udało pani pielęgniarka kazała nam czekać na panią doktor. Czekaliśmy, czekaliśmy,czekaliśmy... Po 40 minutach weszłam zapytać czy pani doktor o nas nie zapomniała ale pielęgniarka rozłożyła ręce i kazała nadal czekać ... Poszłam zatem na oddział dziecięcy by osobiście zapytać panią doktor czy o nas pamięta, zapukałam do.pokoji lekarskiego . Usłyszałam " proszę" więc weszłam.... Szok! Totalny szok przeżyłam! Pani doktor rozłożona na kanapie czytała książkę i zjadała kolejnego banana ... Kiedy grzecznie zapytałam ją czy do nas przyjdzie zerwała się mówiąc że pielęgniarka dzwoniła do niej raptem 20 min temu i że powinniśmy czekać bo ona nie ma obowiązku by natychmiast wstać i.przyjsc a na moje słowa o ospie i tym że przecież zaraz może ktoś tu przyjechać z niemowlakiem zareagowala słowami " tu jest szpital,tu jest dużo wirusów". Moje oburzenie było chyba jednak na tyle duże że pani doktor zechciała nas przyjąć i przyszła zaraz za mną do gabinetu. Syn ma ospe. Brak szacunku do pacjenta że strony pani doktor - dla mnie przeszedł wszelkie normy. Rozumiem, że dziś święto pracy ale nie rozumiem że ktoś może być tak bezczelny wiedząc że dziecko z podejrzeniem ospy czeka w poczekalni a ona sobie książkę czyta. Musiała być wyjątkowo ciekawa. Dla wiadomości - była to pani doktor Lodzinska ze szpitala w Słubicach. Jutro zgłaszam oficjalna skargę do władz szpitala.
ŹRÓDŁO: www.facebook.com/groups/1597342827228691...nk/2005181966444773/
Sprawa mocno poruszyła internautów, którzy szeroko komentują sytuację i - jak wynika z tych wpisów - nie jest to odosobniony przypadek. Autorka wpisu powiedziała naszej redakcji, że kontaktowała się już z dyrekcją szpitala i czeka na wyjaśnienie. My także przesłaliśmy prośbę o komentarz do prezesa Łukasza Kaczmarka.
Please Zaloguj or Zarejestruj się to join the conversation.
- Zenobiusz
- Wylogowany
- Świeżak
-
- Posty: 10
- Otrzymane podziękowania: 0
Jak poszliśmy do szpitala rodzic to tez czekaliśmy od 3 w nocy ok 40 min aż lekarka się wychyli z gabinetu. Najpierw 10 min na dworze bo nikt nie odbierał domofonu i wpuścił nas ktoś od innego -pacjenta bo akurat przechodził i nas zauważył. Potem jak już znalazłem lekarkę, która miała dyżur i powiedziałem, ze przyprowadziłem żonę na rodzenie to kazała nam czekać. Po 20 min znów zapukałem bo żona czuła się coraz gorzej lecz lekarka oburzona zapytała o co mi chodzi, że ona musiała komuś zrobić zastrzyk, że ma inne obowiązki... Tylko, że w gabinecie byliśmy tylko ja i ona a przez te 20 min czekania nikt tam nie wchodził ani nie wychodził.
W końcu wyszła z gabinetu, nadąsana bo ktoś przerwał jej liczne obowiązki - tak jak wspomniałem - po ok 40 min od przyjścia do szpitala.
Inne obowiązki nie pozwoliły mi zostać w szpitalu ale gdy wczesnym popołudniem zadzwoniłem zapytać co się dzieje z żoną to usłyszałem, że oni takiej nie mają na oddziale. Nie chciało mi się kopać z koniem. Kilka godzin później sama zadzwoniła z informacją, że już jestem tatą
Please Zaloguj or Zarejestruj się to join the conversation.
- zuzazuza
- Wylogowany
- Młodszy forowicz
-
- Posty: 20
- Otrzymane podziękowania: 0
Przecież to 3 różne sprawy, na pewno trzy różne miejsca, nie wiem, nie znam się, ale zastanawiam się, czy może nie osobno płatne? W innych szpitalach na nocnej i świątecznej opiece lekarz jest cały czas (byliśmy kiedyś przejazdem z dzieckiem w Nowej Soli, lekarz w gabinecie przyjmował wszystkich, dzieci i dorosłych, dopiero jeśli stwierdził, że nie poradzi sobie z dzieckiem, odsyłał na pediatrię, ale to było tylko kilka przypadków). To przecież nie SOR, a opieka wtedy, kiedy rodzinny ma zamknięte, więc teoretycznie każdy ma prawo tam przyjść każdy po 18 i do 8 rano, jeśli gorzej się poczuje - zwłaszcza mimo przyjęcia leków. A w Słubicach lekarz za każdym razem schodzi z oddziału, czyli musi być w 2 miejscach na raz, jeśli coś się dzieje. I to powoduje frustracje i kolejki. To może redakcja dowie się gdzieś (w NFZ???), jak to jest z zasadami takiej opieki?
Please Zaloguj or Zarejestruj się to join the conversation.
- ja28rek
- Wylogowany
- Platynowy forowicz
-
- Posty: 449
- Otrzymane podziękowania: 35
Please Zaloguj or Zarejestruj się to join the conversation.
- vino89
- Wylogowany
- Świeżak
-
- Posty: 1
- Otrzymane podziękowania: 0
Please Zaloguj or Zarejestruj się to join the conversation.
- MamiD
- Wylogowany
- Świeżak
-
- Posty: 1
- Otrzymane podziękowania: 0
Please Zaloguj or Zarejestruj się to join the conversation.
- Redakcja Słubice24.pl
-
Autor - Wylogowany
- Administrator
-
- Posty: 734
- Otrzymane podziękowania: 70
Przekazała nam, że oficjalna skarga dziś rano trafiła do prezesa szpitala. Informacja o skardze dotarła również do starosty Leszka Bajona i przewodniczącego rady Wiesława Kołoszy.
Nasza redakcja również czeka na obiecaną odpowiedź od prezesa szpitala Łukasza Kaczmarka.
Please Zaloguj or Zarejestruj się to join the conversation.
- Redakcja Słubice24.pl
-
Autor - Wylogowany
- Administrator
-
- Posty: 734
- Otrzymane podziękowania: 70
1. Czy i dlaczego taka sytuacja miała miejsce?
Potwierdzamy fakt wizyty matki z dzieckiem w dniu 01 maja br. w szpitalu, gdzie, w ramach Nocnej i świątecznej opieki zdrowotnej, otrzymała poradę odnośnie stanu zdrowia syna.
Nocna i świąteczna opieka zdrowotna, to świadczenia w zakresie podstawowej opieki zdrowotnej udzielane od poniedziałku do piątku w godzinach od 18.00 do 8.00 dnia następnego oraz całodobowo w dni ustawowo wolne od pracy. Jest ona przedłużeniem działalności lekarza pierwszego kontaktu w POZ, gdzie nie ma ustalonego czasu, w jakim powinno być zrealizowane świadczenie medyczne (powszechnie funkcjonujące kolejkowanie w przychodniach POZ). Z opieki lekarskiej i pielęgniarskiej udzielanej w punktach nocnej i świątecznej opieki zdrowotnej można skorzystać w przypadku nagłego zachorowania lub pogorszenia stanu zdrowia, gdy:
- nie ma objawów sugerujących bezpośrednie zagrożenie życia lub grożących istotnym uszczerbkiem na zdrowiu,
- zastosowane środki domowe lub leki dostępne bez recepty nie przyniosły spodziewanej poprawy,
- zachodzi obawa, że oczekiwanie na otwarcie przychodni może znacząco niekorzystnie wpłynąć na stan zdrowia.
2. Jeśli tak, to czy przebieg był taki jak w opisie?
Okoliczności udzielenia porady opisane przez matkę dziecka nie pokrywają się z informacjami uzyskanymi od lekarza pediatry.
3. Jeśli nie taki jak w opisie, to jaki?
Wg informacji uzyskanej od lekarza pediatry – roszczenie czasowe może dotyczyć 20-30 min. czasu oczekiwania na lekarza, po uzyskaniu telefonicznej informacji z rejestracji. Budzi natomiast wątpliwości zachowanie matki, po nieuprawnionym wejściu do Oddziału pediatrycznego, które było niaeadekwatne do powstałej sytuacji.
4. Czy zachowanie i słowa lekarki były właściwe?
W związku z rozbieżnościami w opisie zdarzenia lekarza pediatry i przedstawionymi przez matkę dziecka nie możemy odnieść się do tego pytania.
5. Co dyrekcja szpitala może zrobić, aby do takich sytuacji nie dochodziło w przyszłości?
Pomimo rozbieżności w wyjaśnieniach lekarza pediatry i relacji matki dziecka oraz biorąc pod uwagę złożone, subiektywne i trudne często relacje: personel medyczny – rodzic chorego dziecka, Zarząd NZOZ Szpital im. prof. Z. Religi w Słubicach podejmie stosowne kroki i wyda dyspozycje, aby wykluczyć możliwość zaistnienia takich sytuacji w przyszłości.
6. Wielu rodziców komentuje, że to nie pojedynczy przypadek. Jak państwo się do tego odniesiecie?
Nie odnosimy się do komentarzy anonimowych osób opisujących nieznane i oficjalnie niezgłoszone nam zdarzenia, dotyczące realizacji świadczeń zdrowotnych przez personel NZOZ Szpital im. prof. Z. Religi w Słubicach.
Please Zaloguj or Zarejestruj się to join the conversation.