Choć tegoroczna edycja „Jogi w naturze” miała odbyć się na polu golfowym „Dębowa Polana”, pogoda ponownie pokrzyżowała plany organizatorom. Podobnie jak przed rokiem, deszcz sprawił, że 14 czerwca wszystkie zajęcia przeniesiono do sali konferencyjnej. Nie przeszkodziło to jednak uczestnikom w spędzeniu kilku godzin poświęconych ruchowi, relaksowi i zdrowemu stylowi życia.
Wydarzenie przygotował Słubicki Ośrodek Sportu i Rekreacji. W programie znalazły się cztery różne bloki zajęciowe prowadzone przez specjalistki zajmujące się pracą z ciałem, zdrowiem i rozwojem osobistym.
Na początek uczestnicy wzięli udział w sesji jogi prowadzonej przez Dorotę Witowską, instruktorkę z ponad 20-letnim doświadczeniem. Zajęcia opierały się na pracy z ciałem, oddechem i świadomym ruchem.
Kolejnym punktem programu była gimnastyka słowiańska dla kobiet prowadzona przez Agatę Tołwińską. Uczestniczki mogły poznać tradycyjną praktykę opartą na zestawie ćwiczeń przekazywanych przez pokolenia kobiet.
– Gimnastyka słowiańska sięga głęboko do naszej historii. W latach 90. białoruscy badacze zebrali przekazywane przez kobiety ćwiczenia. W sumie było to 27 ćwiczeń podzielonych na trzy światy: górny związany z duchowością, środkowy związany z codziennym życiem oraz dolny łączący się ze światem przodków – opowiadała Agata Tołwińska.
Jak podkreślała prowadząca, tradycyjnie ćwiczenia wykonywano na świeżym powietrzu.
– Założeniem gimnastyki słowiańskiej jest to, że przeznaczona jest wyłącznie dla kobiet, ponieważ pobudza przepływ żeńskich hormonów. Najlepiej ćwiczyć ją na dworze oraz w długiej spódnicy, ponieważ według przekazów kobiety czerpią energię z ziemi, a spódnica ma działać jak klosz i pomagać w jej zbieraniu – mówiła.
Następnie Karolina Danielewska, fizjoterapeutka uroginekologiczna, poprowadziła zajęcia poświęcone mięśniom dna miednicy. Podczas spotkania uczestniczki mogły dowiedzieć się więcej o świadomej pracy z ciałem i ćwiczeniach wspierających zdrowie kobiet.
Na zakończenie odbyła się „Podróż z dźwiękiem” prowadzona przez Anitę Kumecką-Petzold. Uczestnikom towarzyszyły gongi i misy dźwiękowe.
– Moich zajęć nie nazywam relaksem, tylko właśnie podróżą z dźwiękiem, bo nigdy nie wiemy, gdzie te dźwięki nas zaprowadzą – wyjaśniała prowadząca.
Poza zajęciami przygotowano również strefę dodatkowych aktywności. Dorota Czarnuch prezentowała refleksologię stóp, a Izabela Gołaś przybliżała uczestnikom masaż chińskimi bańkami ogniowymi. Można było także zapoznać się z naturalnymi produktami związanymi ze zdrowym stylem życia.
Podczas wydarzenia prowadzono również sprzedaż rękodzieła i gadżetów połączoną ze zbiórką na rzecz Słubickiego Stowarzyszenia na rzecz Zwierząt „Szarik”.
Na wydarzenie zajrzał również nasz reporter. Zapraszamy do obejrzenia zdjęć.