Mieszkańcy pogranicza polsko-niemieckiego, w tym Słubic i Frankfurtu nad Odrą, od lat tworzą wspólną przestrzeń gospodarczą, ale najnowsze dane Głównego Urzędu Statystycznego pokazują skalę tego zjawiska. Tylko w pierwszym kwartale 2026 roku ruch transgraniczny wygenerował po obu stronach Odry miliardowe obroty, z wyraźną przewagą na korzyść polskich kupców i usługodawców.

Na raport zwróciło uwagę Słubicko-Frankfurckie Centrum Kooperacji, stawiając mieszkańcom prowokacyjne pytanie: „Chcecie wiedzieć, kto częściej przekracza granicę na zakupy i ile wydaje pieniędzy?”. Odpowiedź zawarta w opracowaniu GUS za pierwsze trzy miesiące 2026 roku nie pozostawia wątpliwości – polsko-niemiecka granica to koło zamachowe lokalnej gospodarki.

Ruch i miliardy pod lupą GUS

Z danych statystycznych wynika, że w I kwartale 2026 roku Niemcy przekroczyli granicę z Polską ponad 15,5 miliona razy, zostawiając w naszych sklepach i punktach usługowych blisko 3,97 miliarda złotych. W tym samym czasie Polacy udawali się na drugą stronę Odry rzadziej – odnotowano 10,7 miliona przekroczeń, a nasze wydatki w Niemczech sięgnęły 2,4 miliarda złotych.

Średnio podczas jednej wizyty obywatel Niemiec wydawał w Polsce 285 zł (67,2 EUR), podczas gdy Polak po drugiej stronie granicy zostawiał ok. 225 zł (53,1 EUR).

Bilans jest jednoznaczny: sąsiedzi zza Odry zostawili nad Wisłą o 1,56 miliarda złotych więcej niż my u nich, co oznacza przewagę na poziomie około 65%.

Pogranicze na pierwszej linii

Najciekawsze z punktu widzenia mieszkańców dwumiasta są jednak dane dotyczące zasięgu oddziaływania granicy. Z raportu GUS wynika, że handel transgraniczny w przeważającej mierze ma charakter wybitnie lokalny.

80,9% wszystkich środków wydawanych przez Niemców w Polsce trafia do podmiotów zlokalizowanych w pasie do 30 kilometrów od linii granicy, w którym leżą także Słubice. Oznacza to, że lwia część z blisko 4 miliardów złotych zasiliła kasy przygranicznych stacji paliw, marketów, restauracji, zakładów fryzjerskich czy warsztatów samochodowych.

Również polsko-niemiecki odcinek granicy pozostaje bezkonkurencyjny w skali całego kraju. Jak podaje GUS w swoim opracowaniu: „W strukturze ruchu granicznego na granicy lądowej największy udział miały przekroczenia odcinka granicy z Niemcami (52,0%) [...], a w strukturze wydatków poniesionych w Polsce przez cudzoziemców największy udział miały wydatki przekraczających granicę z Niemcami (50,4%).”

Na co wydajemy po obu stronach granicy?

Raport rzuca także światło na nawyki zakupowe mieszkańców przygranicza. W przypadku Niemców odwiedzających Polskę, ponad połowę budżetu (52,4%) stanowią zakupy towarów nieżywnościowych (np. paliwo, papierosy, materiały budowlane), a znaczący udział mają usługi (18,6%) oraz żywność (14,7%).

Polacy jadący do Niemiec wydają pieniądze w nieco inny sposób – niemal na równi stawiają zakup artykułów nieżywnościowych (41,6% – w tym m.in. znanej z jakości chemii gospodarczej czy odzieży) oraz opłacanie usług (41,5%).

Integracja gospodarcza wzrasta

Przedstawione dane potwierdzają, że minione miesiące przyniosły dalszy wzrost transgranicznej wymiany. W porównaniu z analogicznym okresem roku ubiegłego, wydatki cudzoziemców w Polsce wzrosły o 7,8%, a Polaków za granicą o 10,4%.

Czy polsko-niemiecka integracja gospodarcza ma się lepiej także w naszym regionie, czyli w Słubicach i Frankfurcie? Odczuwacie tę poprawę? Czekamy na wasze opinie.

ZOBACZ RAPORT GUS (pdf)

GUS raport Grafika

Źródło grafiki: Słubicko-Frankfurckie Centrum Kooperacji