Kliknij przycisk i otwórz MENU >>
28 maja w Kunowicach dużo się działo! Wybuchy, interwencja antyterrorystów, ewakuacja szkoły, saperzy. To wszystko w ramach ćwiczeń obronnych zaplanowanych przez gminne Biuro Bezpieczeństwa i Zarządzania Kryzysowego.

Ćwiczenia obronne

Wszystko zaczęło się od momentu, gdy nieznany sprawca wtargnął do Szkoły Podstawowej w Kunowicach. Na jej terenie podłożył materiały wybuchowe i wziął nauczycielkę za zakładniczkę. Na nogi postawiono wszystkie służby, uczniowie zostali ewakuowani, a do akcji wkroczyli policjanci, którzy ujęli mężczyznę. To był jednak dopiero początek kłopotów.

Podczas przeszukania budynku znaleziono nieznane materiały pochodzenia wojskowego. Na miejsce akcji zostali wezwani saperzy z Krosna Odrzańskiego. Jeden z niewybuchów udało się zneutralizować, ale drugi eksplodował raniąc żołnierza. Pomocy udzielili mu strażacy, którzy wynieśli go i opatrzyli w namiocie grupy medycznej OSP.

Cała historia to tylko ćwiczenia, ale każdy ze wspomnianych epizodów mógł zdarzyć się w rzeczywistości. – Dlatego postanowiliśmy przećwiczyć wszystkie, aby podobne sytuacje nas nie zaskoczyły – wyjaśnia Roman Filończuk z BBiZK, odpowiedzialny za przygotowanie scenariusza ćwiczeń i ich koordynację.

Jak podkreśla R. Filończuk, istotą ćwiczenia było przede wszystkim sprawdzenie umiejętności służb w praktycznym działaniu. I to nie tylko tych podejmujących bezpośrednią interwencję, ale także osób odpowiedzialnych za kluczowe decyzje i kierowanie akcją.

Ćwiczenia Kunowice

W ćwiczeniach brały udział wszystkie lokalne służby mundurowe, członkowie Gminnego Zespołu Zarządzania Kryzysowego, żołnierze 5. Kresowego Batalionu Saperów, a nawet pracownicy Nadleśnictwa Rzepin, którzy całość filmowali za pomocą drona. W ćwiczeniach pomagali także członkowie Observer Security Group.

Choć zdarzyły się drobne błędy, jak np. zablokowanie wjazdu do szkoły, to jestem zadowolony z końcowego efektu. Czasy reakcji były szybkie, komunikacja odbywała się sprawnie, każdy dobrze spełnił swoje zadanie – zaznacza kierownik biura. Teraz on i jego współpracownicy mają dwa tygodnie na dokonania analizy ćwiczeń i przygotowanie raportu, który trafi na biurko wojewody.

Ważnym elementem szkolenia było ściąganie specjalistycznego ubrania z rannego sapera. - Nie jest to łatwe zadanie, jeżeli ma się z tym do czynienia pierwszy raz - wyjaśnia st. chor. szt. Grzegorz Kruk, dowódca saperów. - W przypadku zagrożenia życia i zdrowia czas działa na naszą niekorzyść, dlatego trzeba to robić szybko i sprawnie – dodaje. Jego zdaniem strażacy poradzili sobie z tym zadaniem bardzo dobrze. – Oczywiście niewielkie błędy się zdarzyły, ale po to ćwiczymy, aby ich uniknąć podczas prawdziwej akcji - zauważa G. Kruk.

Praca jego kolegów bardzo spodobała się uczniom kunowickiej podstawówki, którzy z uwagą obserwowali czynności wykonywane przez saperów, a na koniec nagrodzili ich i interweniujących strażaków gromkimi brawami.

Ćwiczenia obserwowaliśmy z naszym redakcyjnym obiektywem. Poniżej materiał foto/wideo.



Chcesz dodać komentarz do artykułu? Zaloguj się lub zarejestruj swoje konto na portalu.