Kliknij przycisk i otwórz MENU >>
Witamy, Gość
Nazwa użytkownika: Hasło: Zapamiętaj mnie
  • Strona:
  • 1

TEMAT: Czy powiązanie opłaty za wywóz odpadów ze zużyciem wody ma sens?

Czy powiązanie opłaty za wywóz odpadów ze zużyciem wody ma sens? 2021/09/15 14:52 #36613

  • Bartosz Lutycz
  • Bartosz Lutycz Avatar Autor
  • Wylogowany
  • Początkujący
  • Początkujący
  • Posty: 3
  • Otrzymane podziękowania: 2
Analiza metody naliczania przez Gminę opłat za gospodarkę odpadami
komunalnymi w budynkach wielorodzinnych, oparta na zużyciu wody przez
nieruchomość i zagrożenia wynikające z potencjalnych błędów po jej
wdrożeniu do systemu gospodarki finansowej Wspólnot Mieszkaniowych.


W związku z przygotowywaną przez Gminę nowelizacją uchwały o utrzymaniu
porządku i czystości w Gminie i idącą wraz z nią propozycją przyjęcia nowej stawki oraz
związanej z nią metodą naliczania opłat za przekazywanie przez mieszkańców Gminy
Słubice odpadów komunalnych oraz reagując na zauważalne tendencje części samorządów
ku pewnej z metod - chciałbym odnieść się do jednej z wskazanych ustawą propozycji –
mianowicie obliczania stawki tej opłaty w odniesieniu do ilości zużywanej przez budynek
wody.

Wstęp

Według założeń art 6j. ust 1 pkt 2 ustawy o utrzymaniu czystości i porządku
w gminach (ustawa z 13 września 1996 – dziennik ustaw z 2021 r. poz 888) podstawą
funkcjonowania tej metody ma być przekazywanie do gminy (w imieniu Wspólnoty
Mieszkaniowej) informacji o wielkości zużytej w półroczu wody – ta wielkość miałaby
stanowić następnie podstawę do określenia na następne sześć miesięcy stawki miesięcznej
opłaty za przekazywanie do gminy odpady komunalne.

Przyjęta wstępnie i przedstawiona na zorganizowanym przez Gminę Słubice
spotkaniu 13 września 2021 r. z udziałem władz Gminy Słubice, Naczelnikami
odpowiednich Wydziałów UM, przedstawicielami radnych miejskich, pracy, szefów spółek
miejskich i zarządców Wspólnot propozycja określonej według tej metody opłaty
komunalnej wnoszonej przez Wspólnotę na rzecz Gminy miałaby wynosić 10,25 zł za 1 m3
zużytej przez Wspólnotę wody – czyli np. za zużycie przez budynek w wybranym półroczu
średnio w skali miesiąca 100 m3 wody - należałoby za śmieci przekazywać do gminy co
miesiąc 1025 zł.

Tak określona wartość obowiązywałaby mieszkańców przez kolejne sześć miesięcy
i naliczona każdemu z lokatorów w oparciu o analogiczne zużycie wody w tym samym
okresie półrocza. Celem, który przyświeca optującym za tym podejściem jest próba
„dopasowania” opłat za śmieci do ilości faktycznie zamieszkujących w nieruchomości
opartym na założeniu, że im więcej zużytej wody – tym więcej więcej ludzi w danej
nieruchomości mieszka…

Przyjęte teoretycznie założenie posiada jednak szereg wad, które mogą skutkować
niestety wtórnie nieadekwatnym obciążaniem mieszkańców opłatami za śmieci. Postaram
się kilka z nich poniżej przedstawić:

Uchyby wody - różnica pomiędzy sumą wskazań wodomierzy lokalowych,
a wskazaniem wodomierza głównego.


Problem nie rozwiązany praktycznie nigdzie w Polsce od wielu lat. Stosowane
w większości gospodarstw domowych wodomierze posiadają najniższą klasę dokładności
„A” co oznacza, że nawet nowe urządzenie w oparciu o obowiązujące dla tej klasy normy
ma prawo wykazywać nawet do 15% różnicy między faktycznym zużyciem, a zużyciem
wskazanym przez wodomierz opomiarowujących lokal. Spowodowane jest to oprócz samej
klasy wykonania urządzenia (który jest dość tani a co za tym idzie mało precyzyjny)
dodatkow dość wysokim stanem rozruchowym taniego wodomierza lokalowego, który
oznacza, że nie wskazuje on w ogóle poboru nie przekraczającego pewnych wartości –
czyli cieknący delikatnie kran lub spłuczka w lokalu nie spowoduje jego poruszenia się,
a co za tym idzie – nie wykaże faktycznego zużycia wody w danym lokalu.

Z kolei wodomierze stosowane przez przedsiębiorstwa wodociągowe,
a opomiarowujące zużycie wody w całym budynku - w oparciu o fakt, że na ich podstawie
wystawiane są faktury – muszą być o wiele wyższej klasy dokładności i wskazują
najmniejsze nawet pobory wody w nieruchomości wykazując precyzyjnie i ciągle całe
zużycie budynku z dokładnością do kilku litrów. Ze względu na owe różnice w klasach
dokładności regularnie na praktycznie każdym z budynków występują uchyby wody
(różnice pomiędzy sumą wskazań niedokładnych wodomierzy lokalowych, a wskazaniem
wodomierza głównego wysokiej dokładności), które następnie muszą być w postaci dopłat,
przenoszone na wszystkich mieszkańców w ramach półrocznego rozliczenia wody.
Uchyby występują również w tych nieruchomościach, w których wodomierze nie są
wymieniane lub legalizowane w zalecanym przez ustawodawcę 5 letnim interwale
czasowym – wówczas w związku z ich wiekiem i/lub technicznym wyeksploatowaniem
mają również większy nawet zakres nieprawidłowych wskazań – co z kolei przenosi się na
powstawanie uchybu w rozliczeniu wody pomiędzy nimi, a wodomierzem głównym. Należy
podkreślić, że dbanie o terminową wymianę lub legalizację wodomierzy w mieszkaniach to
obowiązek nie zarządcy, tylko właściciela lokalu, albowiem urządzenie to nie stanowi już
części wspólnej, tylko należy do wewnętrznej części lokalu.

Marginalnym na szczęście, ale niestety wciąż się zdarzającym zjawiskiem jest
również oszukiwanie przez część z właścicieli, którzy za pomocą wszelakich sposobów -
obejść wodomierzy czy innych poczynań próbują oszukać sąsiadów zaniżając swoje
zużycie, a podwyższając jednocześnie zjawisko uchybów wody.

Powyższe argumenty w odniesieniu do przyjęcia metody naliczania opłat za śmieci
proporcjonalnie do zużycia wody w budynku – spowodują z kolei pojawienie się kolejnych
dopłat dla mieszkańców – tym razem wynikających właśnie z powstałych z różnych
względów uchybów wody. Gmina będzie obciążała bowiem wspólnotę za śmieci ze
przekazanych przez zakład wodociągowy precyzyjnych wskazań wodomierza głównego,
przenosząc na barki właścicieli lokali ciężar ponoszenia zbiorowej odpowiedzialności za
różnice wynikające z uchybów.

Zastosowanie maksymalnej dopuszczonej ustawą stawki za śmieci w lokalu,
a wynikające z niej braki w przychodach Wspólnoty odniesione do całkowitego
zużycia z wodomierza głównego i wystawionych na tej podstawie obciążeń za
przekazywanie odpadów.


Drugim ważnym aspektem związanym z wadą tej metody, jest ustawowy zapis
mający na celu chronić mieszkańców zużywającym większe ilości wody – przyjęto bowiem,
że naliczona za śmieci opłata nie może przekroczyć w odniesieniu do jednego mieszkania
kwoty 150 zł. Paradoksalnie zapis ten powoduje powstanie kolejnych problemów
w rozliczeniu naliczaniu przez gminę opłat za śmieci (opartych na wskazaniu wodomierza
głównego) i rozbiciu ich potem wtórnie na poszczególne lokale w danej nieruchomości.
Na czym ów problem polega wytłumaczę opierając się na przykładzie wspartym
umieszczoną pod poniższym akapitem symulacją zużycia wody przez 10 – lokalową
wspólnotę i odniesionymi do niej naliczeniami za przekazywanie odpadów komunalnych
opartymi na proponowanej metodzie.

Założymy, że cała Wspólnota w przeciągu półrocza zużyje 600 m3 wody – oznacza
to, że zostanie obciążona w kolejnych 6 miesiącach przez gminę kwotą 6000,00 zł za
przekazywanie odpadów (600 m3 * 10,00 zł), po 1000 zł miesięcznie. Teoretycznie –
wpływająca od mieszkańców na konto Wspólnoty kwota powinna wynosić właśnie owe
1000,00 zł miesięcznie – pamiętajmy jednakże, że lokale mieszkalne, które zużywają
więcej niż 15 m3 wody miesięcznie (zaznaczone w tabelce szarym kolorem), zgodnie
z zapisami nowelizacji ustawy, nie mogą być obciążane za śmieci kwotą większą niż 150,00
zł miesięcznie. To z kolei powoduje, że pojawia nam się wtedy we wspólnotowym
finansowym bilansie półrocznym różnica w wysokości 882,00 zł (obciążenie za śmieci przez
gminę z wodomierza to 6000,00 zł, a wpływy od mieszkańców to jedynie 5118,00 zł).
Zarządzający nieruchomością będzie zatem zobowiązany naliczać brakujące 882,00 zł tym
gospodarstwom domowym, których zużycie nie przekracza miesięcznej wartości 150,00 zł
(bo tym zużywającym więcej wody, zgodnie z zapisami ustawy – naliczyć więcej niż 150,00
zł miesięcznie nie można:( ) Tym sposobem obciążamy po raz kolejny dodatkową
zwiększoną opłatą część właścicieli, aby zbilansować niedobory wynikające z ograniczeń
ustawowych związane z maksymalną wysokością opłaty przypisywaną do lokalu. Symulacja
przedstawiona w poniższej tabelce została przygotowana w oparciu o przykładową 10 –
lokalową nieruchomość i tylko trzema mieszkaniami przekraczającymi ustalone ustawą
zużycie maksymalne wody. W przypadku budynków większych i większej, wynikającej
z tego ilości gospodarstw domowych przekraczających ograniczone ustawą maksymalne
obciążenia za śmieci – ilość i wielkość niedopłat z tego tytułu byłaby oczywiście
proporcjonalnie większa.



Brak dynamiki w zakresie możliwości bieżącej reakcji na stany osobowe
w mieszkaniach i zmiany zużycia wody – duża inercja systemu.


Innym z zastrzeżeń pojawiającym się przy omawianiu metody ustalania opłat za
śmieci - przy określaniu ich na podstawie zużycia wody - jest duża inercja systemu
w zakresie aktualizowania stawek owych opłat. Według obecnych propozycji – wysokość
stawki będzie ustalana raz na 6 miesięcy (a w niektórych pomysłach nawet tylko raz na
rok) i określona będzie w oparciu o wskazane przez Wspólnotę (za pośrednictwem
swojego zarządcy) półroczne zużycie wody przez nieruchomość, wybrane z okresu
poprzednich 12 miesięcy. Wskazane zużycie z tego okresu (w oparciu o faktury wystawione
przez przedsiębiorstwo wodociągowe) określi nam stawkę za gospodarkę odpadami na
następne kolejne 6 miesięcy czy nawet na rok (w zależności od interwału przyjętego
uchwałą przez gminę). Ten algorytm z kolei może powodować, że jeżeli w poprzednim
okresie Wspólnota zużyła dużo wody – to kolejny długi okres – będzie płacić określoną na
tej podstawie stawkę opłat za śmieci. Tu pojawia się pytanie – co w przypadku, gdy po
podaniu tego sześciomiesięcznego zużycia zmieni się znacznie na przykład skład osobowy
(ilość osób) w budynku? Osoby, które tą składkę w kolejnym półrocznym okresie będą
płacić – będą niejako „karnie” i finansowo odpowiadać za to, że w poprzednim okresie
zużywano dużo wody, co przeniesie się od razu na ich wysokość opłat za śmieci:( Czyli - po
podaniu w czerwcu zużycia wody budynku za ostatnie półrocze, a będąc np. od lipca
posiadaczem pustego mieszkania (wyprowadzą się najemcy, wyjadę na dłuższy czas) dalej
będę kolejne sześć miesięcy płacił w danym lokalu za śmieci na podstawie zużycia wody
w poprzednim półroczu… Co ważne - ustawodawca nie przewiduje tu zwolnienia z opłat za
puste już mieszkanie, bo wiązałoby się to jednocześnie z jeszcze większym podniesieniem
opłat pozostałym mieszkańcom danej nieruchomości (składka bowiem będzie przypisana
do całej wspólnoty i określona na podstawie zużycia wody z poprzedniego roku!)

Brak możliwości dokonania odczytów wszystkich wodomierzy w jednym
terminie i wynikające z tego rozbieżności w faktycznym zużyciu, a obciążenia
mieszkańców.


W zarządzanych przeze mnie budynkach – wielokrotnie – podczas dokonywania
odczytów wody mam do czynienia z sytuacją, w trakcie której nie otrzymujemy od wielu
lokatorów odczytów stanów ich wodomierzy, bądź też uzyskujemy je dopiero po jakimś
czasie. W takich przypadkach – przyjmuje się pewną normę zużycia dla danego lokalu
(określaną na podstawie ilości zamieszkujących go osób i założonego przez ministra
szacunkowego zużycia wody w wielkości 4m3/1 osobę miesięcznie), nanosi ją, jako
szacunkową i w ten sposób dokonuje rozliczeń wody w danym mieszkaniu za minione
półrocze. Jeżeli w kolejnym okresie rozliczeniowym udaje nam się dokonać odczytu lub
jeżeli poda go nam właściciel – aktualizujemy zużycie wody na ten moment i dokonujemy
prawidłowego rozliczenia według faktycznego wskazania licznika naliczając takiemu
właścicielowi wynikającą z odczytu kwotę nadpłaty lub niedopłaty. I tu wszystko pasuje,
jednak w przypadku takiej samej sytuacji „wspartej” koniecznością naliczenia również
opłaty za śmieci w oparciu o to zużycie wody – właściciel zostaje obciążony opłatą za
śmieci wziętą „z kapelusza” (bo określoną przez nas na podstawie szacunku, nie realnego
odczytu) i co gorsza – tak przyjęta i wniesiona do gminy opłata śmieciowa, nie może być
już potem wstecznie skorygowana.

Awarie wewnętrznych sieci wodociągowych i ich wpływ na zwiększenie kosztu
gospodarki odpadami


Inną, nie mniej znaczącą wadą tej metody są sytuacje, w trakcie których występuje
na budynku awaria wewnętrznej sieci wodnej. W takich momentach zdarzało nam się, że
dziesiątki, a czasem i setki metrów sześciennych wody uciekało nam „w ziemię” lub
w kanalizację. Na dzisiaj – powoduje to „tylko” duże straty wody za które musi potem
zapłacić Wspólnota. Ta sama sytuacja, ale powstała w momencie określenia opłat za
śmieci na podstawie zużycia wody spowoduje, że koszty awarii zostaną zdublowane,
albowiem nałożą się na zwiększone zużycie wody przez budynek, a co za tym idzie – na
zwiększoną na kolejne sześć miesięcy składkę za odpady komunalne…

Duża zmienność wysokości opłat za gospodarkę odpadami wynikająca
z zależności od zużycia wody w ostatnim półroczu


Obecnie – stawki opłat za lokale mieszkalne opierają się na mniej więcej stałych –
ustalonych przez Wspólnotę - zaliczkach na eksploatację i fundusz remontowy. O ile
w mieszkaniu zamieszkiwała długo, stała ilość osób, również w zakresie zaliczek na poczet
zużycia wody, jak i opłat za śmieci obecnie obowiązujący system nie wprowadzał za często
specjalnych zmian. To z kolei umożliwiało ustalenie sobie w banku np. zlecenia stałego
i brak obowiązku częstego kontrolowania wpłat – były one dokonywane na konto
Wspólnoty automatycznie i w ustalonej wysokości opartej na przyjętych przez Wspólnotę
uchwałami - zaliczkach. Wprowadzenie zmienności opłat związanych z półroczną
aktualizacją opłat śmieciowych, wynikających z jakże zmiennego zużycia wody przez
budynek, praktycznie uniemożliwi ustalenie na dłuższy czas wartości zlecenia stałego
z banku. Ponadto, zmiany co sześć miesięcy wielkości stawki śmieciowej będą generować
też różne wysokości dopłat wynikające z konieczności rozliczania uchybów wody
przeniesionych na opłaty za śmieci. Te z kolei rozliczenia mogą po raz kolejny utrudniać
kontrolowanie przez właścicieli mieszkań bieżących sald i rozliczeń. Pomijam konieczność
rozbudowania biurokracji wynikającą z konieczności każdorazowego, pisemnego
informowania właścicieli o dokonującej się co pół roku zmianie wysokości zaliczek
związanej ze zmianą kwoty należnej za gospodarkę odpadami – odnoszoną przecież ze
zmiennej ilości zużytej przez Wspólnotę wody.

Woda zużywana na podlewanie przydomowych ogródków zwiększy koszty
opłat za gospodarowanie odpadami.


Jako zarządca słubickich Osiedli Wimar i większości Osiedla Świerkowego wiem
doskonale, że większość właścicieli mieszkań parterowych zakupiła przypisane do
mieszkania ogródki. W ramach korzystania z nich naturalne jest, że dokonują regularnego
i częstego podlewania trawników czy innych roślin. Obecny stan faktyczny uniemożliwia
niestety podłączenie przez słubickie wodociągi odrębnych wodomierzy do każdego
z mieszkań, które pozwalałyby płacić jedynie za wodę, bez uwzględniania kosztów
ścieków. Powoduje to, że już dziś podlewając owe tereny zielone, mieszkańcy Ci ponoszą
dodatkowe koszty związane z opłatami za ścieki, których przecież nie odprowadzają do
miejskiego systemu kanalizacyjnego. Wprowadzenie metody naliczania opłat za śmieci
proporcjonalnie do ilości zużytej wody po raz kolejny „ukarałoby” tych mieszkańców opłatą
za śmieci, których w jakiejś zwiększonej przecież ilości, poprzez podlewanie – nie
produkują. Absurd goni absurd.

Podsumowanie

Podkreślenia wymaga fakt, że żaden, podkreślę – ŻADEN kraj w Europie nie stosuje
różnicowania opłat za śmieci proporcjonalnie od ilości zużywanej wody. To chyba też jakiś
znak - sygnał. Metoda ta wybrana została „aż” przez 5% (WOW!) gmin w Polsce… Unijna
dyrektywa 2008/98/WE (art. 14 ust. 1) sprzed szesnastu lat dość jasno określa zasady
przygotowywania wszystkich ustaw w państwach członkowskich – opierają się one na
podstawowej zasadzie – „wytwarzający płaci”. Zdaniem wielu prawników analizujących
zgodność ww. dyrektywy UE oraz nowej ustawy w zakresie ustalenia czterech zasad
określania metod opłat za gospodarowanie odpadami, a także opracowywanych na jej
podstawie uchwał gminnych – żadna z przyjętych polskim prawodawstwie metod nie
spełnia kryteriów w dyrektywie przyjętych.

Faktu uzależnienia opłaty śmieciowej od higieny osobistej już nawet nie będę
omawiał, ale za jakiś czas albo będziemy w Słubicach płacić za śmieci po 150 zł, albo po
prostu zaczniemy śmierdzieć, ale za to za śmieci mało płacić:) O akwarystach już nawet
nie wspomnę – mogę tylko ostrzec rybki, że marny czuję wasz los…

Analizując dyskusję prowadzoną podczas ostatniego spotkania radnych Gminy
Słubice, władz Gminy, przedstawicieli właściwych wydziałów UM, szefów spółek miejskich
i zarządców nieruchomości można z ulgą stwierdzić, że obecni radni, jak i większość
pozostałych uczestników wyklucza na szczęście zarówno metodę opartą na zużyciu wody,
jak i tą określającą opłatę za śmieci w odniesieniu do powierzchni lokalu. Na zadane na
zakończenie dyskusji przez Panią Beatę Bielecką (moderującą spotkanie) każdemu
z uczestników spotkania pytanie o indywidualne preferencje co do wyboru nowej metody,
większość obecnych odpowiedziała wybierając metodę naliczania opłat proporcjonalnie do
dokładnej ilości osób w każdym gospodarstwie domowym – co i moim zdaniem jest
rozwiązaniem najuczciwszym i odpowiadającym najpełniej zasadzie ”zanieczyszczający
płaci”. Podnoszony przez część osób argument o nadmiernym obciążaniu w takiej sytuacji
rodzin wielodzietnych znajduje swój kontrargument w przyjętej w ustawie możliwości
zawarcia w uchwale rady miejskiej opcji udzielania rodzinom w cięższej sytuacji
materialnej, bonifikat wynikających z potwierdzonych niższych niż średnia – dochodów.
Wyższe opłaty przypisywane do mieszkań o większej ilości osób zamieszkujących
(i analogicznie niższe dla gospodarstw np. dwuosobowych) wydają się być ideą najbardziej
ze wszystkich sprawiedliwą – nawet jeżeli miałoby to być rozwiązanie bardziej
skomplikowane administracyjnie dla gminy – pozwalałoby najefektywniej różnicować
wnoszone opłaty proporcjonalnie od ilości osób faktycznie produkujących odpady
komunalne.

Pewne moje obawy budzą jednak oświadczenia Skarbnika Gminy – Pana Rafała
Dydaka, jak i samego Burmistrza – Pana Mariusza Olejniczaka, którzy nieśmiało choć
z pewną energią wyrażają zainteresowanie metodą „wodną” (podejrzewam, że
nieprzypadkowo na spotkanie zaproszony został Pan Góra – Prezes ZUWŚ Słubice:) ).
Jestem w stanie to zrozumieć, bo takie podejście do tematu zdecydowanie zwiększa
potencjalne przychody gminy wpływające na równoważenie budżetu w zakresie gospodarki
odpadami, jednakże implikuje potencjalnie poważne problemy związane ze
sprawiedliwością społeczną określania poziomu opłat za śmieci dla poszczególnych
gospodarstw, o czym pisałem powyżej wyszczególniając je wszystkie. W mojej ocenie
jednak, władze każdego z samorządów opierać się powinny na dobru swoich mieszkańców,
a nie bezkrytycznie poszukiwać metod bilansowania się budżetu, a także ułatwiania sobie
zadań w zakresie gospodarki odpadami bez oceny wpływu pewnych decyzji na poczucie
owej sprawiedliwości w obrębie indywidualnych mieszkańców każdej z gmin. Wierzę, że
zarówno na etapie przygotowywania nowej uchwały, jak i później w momencie głosowania
nad nią przez poszczególnych radnych, głównym założeniem decydentów będzie
podtrzymanie zaufania wyrażonego mandatem radnego, jak i mniejsza troska o nadwyżki
budżetowe i wygodę urzędniczą, a jej ciężar położony będzie na merytoryczną ocenę
argumentów. I tego będę się w tej swojej nadziei trzymał.
Zarządca nieruchomości, przedsiębiorca...
Załączniki:

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Ostatnia edycja: przez Bartosz Lutycz.

Czy powiązanie opłaty za wywóz odpadów ze zużyciem wody ma sens? 2021/09/15 16:27 #36614

  • Jaro252
  • Jaro252 Avatar
  • Wylogowany
  • Czasami tu wpada
  • Czasami tu wpada
  • Posty: 25
  • Otrzymane podziękowania: 1
Powiązanie śmieci ze zużyciem wody to jakieś wielkie nie porozumienie . Najprostszym rozwiązaniem jest chyba waga śmieci jaką należy z utylizować na wysypisku . Do każdego pojemnika wstawić cip do identyfikacji przeliczyć koszty wywozu na kilogram i po sprawie .

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Czy powiązanie opłaty za wywóz odpadów ze zużyciem wody ma sens? 2021/09/16 14:32 #36615

  • ja28rek
  • ja28rek Avatar
  • Wylogowany
  • Jest tu od zawsze
  • Jest tu od zawsze
  • Posty: 433
  • Otrzymane podziękowania: 33
Zapomniałeś o jakiś kilku milionach złotych za wdrożenie takiej technologii.

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

  • Strona:
  • 1