Słubice: 14 grudnia 2018   |   Imieniny: Alfred, Izydor
Słubice24.pl Wiadomości Aktualności W spółdzielni gorąco: prezes nie dopuszczona do pracy, wkrótce wybory nowej rady
reklama
reklama

W spółdzielni gorąco: prezes nie dopuszczona do pracy, wkrótce wybory nowej rady

Ciąg dalszy spraw związanych ze Spółdzielnią Mieszkaniową w Słubicach. Grupa spółdzielców nie wpuściła do jej siedziby Moniki Murańki, która została powołana na stanowisko prezesa jeszcze przez część odwołanej już rady nadzorczej. Interweniowała policja. Podobno w spółdzielni obecnie jest… 3 prezesów.

spoldzielnia mieszkaniowa_bud

O tym, dlaczego do tego doszło i jak przebiegało odwołanie rady nadzorczej Spółdzielni Mieszkaniowej, wyjaśnialiśmy w naszej wcześniejszej publikacji. Ale rada, zanim została odwołana, podjęła również decyzję o wyborze nowego prezesa. Kilka dni przed walnym zgromadzeniem członków spółdzielni (a dokładnie 3 stycznia) została nim Monika Murańka (PiS), którą rekomendował na to stanowisko przewodniczący rady Edward Niedużak (również z PiS).

Kontrowersje wzbudził jednak sposób w jaki została wybrana. I to sprawiło, że część spółdzielców podważyła legalność tej decyzji. Pisał o tym m.in. Mariusz Dubacki w swoim felietonie w naszym cyklu „Mój punkt widzenia”. Mówił o tym również Bogdan Dybka, inicjator zbierania podpisów pod wnioskiem o odwołanie rady nadzorczej.

A jeszcze w styczniu, w rozmowie z nasza redakcją, Krzysztof Umiński, pełniący obecnie funkcję prezesa, podkreślał, że Monika Murańka została wybrana w sposób niezgodny z prawem i po zebraniu dokumentów zostaną ode wysłane do sądu.

1 lutego Monika Murańka przyszła jednak do pracy, ale przed budynkiem spółdzielni czekała na nią grupa spółdzielców, która nie wpuściła jej do budynku. - Spotkanie było spontaniczne, dowiedzieliśmy się, że pani Murańka ma przyjść do pracy i jako Komitet Obrony Spółdzielców postanowiliśmy do tego nie dopuścić. Wpuszczaliśmy tylko pracowników - wyjaśnia Bogdan Dybka. Na wezwanie obu stron przyjechała policja. Funkcjonariusze zapoznali się z sytuacją i poinformowali zgromadzonych, że nie do nich należy rozstrzygnięcie tej sprawy. Ostatecznie Monika Murańka nie weszła do gabinetu.

Przy okazji wyszło na jaw, że spółdzielnia ma prawdopodobnie… 3 prezesów. Jak tłumaczy Bogdan Dybka, w Krajowym Rejestrze Sądowym wciąż jako prezes widnieje Artur Smoleński (który obecnie jest szefem PUK). Rada nadzorcza nie podjęła uchwały o jego odwołaniu, co blokuje złożenie wniosku do KRS. Pełniącym obowiązki prezesa jest aktualnie K. Umiński, a w międzyczasie na szefa spółdzielni wybrano Monikę Murańkę. - Teraz spółdzielnie czekają długotrwałe postępowania prokuratorskie i procesy sądowe – przewiduje B. Dybka.

Co dalej? Spółdzielcy mają nadzieję, że wiele wyjaśni się już w najbliższy czwartek (8 lutego), kiedy to ponownie spotkają się na walnym zebraniu. Najważniejszym punktem programu będzie wybór nowej rady nadzorczej. Początek o godz. 18:00 (SMOK).

Do tematu będziemy jeszcze wracać.
 

Chcesz dodać komentarz do artykułu? Zaloguj się lub zarejestruj swoje konto na portalu.

Reklama
Reklama

Ostatnie komentarze

Sonda internetowa

Czy artystyczne graffiti to dobry sposób na upiększenie miasta?
 
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama