Słubice: 17 października 2019   |   Imieniny: Juliana, Łukasza, Bogumiła
reklama
Witamy, Gościu
Nazwa użytkownika Hasło: Zapamiętaj mnie

Gruszki na wierzbie...
(1 przeglądających) (1) Gość
  • Strona:
  • 1

TEMAT: Gruszki na wierzbie...

Gruszki na wierzbie... 09/04/2018 11:37 #33689

Lato kończy się, dni coraz krótsze... Ale temperatura nie spada. Będzie rosnąć nawet. Kampania wyborcza ruszyła! Do boju! Po stołki, gabinety! Po władzę!
Co cztery lata radni i burmistrzowie przypominają sobie o nas. Maluczkich. O głupim ludzie. Zaczynają się uśmiechać, wsłuchiwać w nasze głosy, pochylać się z troską nad problemami.
Przestawiają się z trybu”rządzę” na tryb”służę”. Zarówno oni jak i ci mający chrapkę na ich miejsce będą biegać z listami poparcia po ulicach. Będą zaczepiać nas pod sklepami, klatkami bloków. Zapukają do drzwi domu. Pojawią się na festynie, na mszy. Pokażą, że są równi z nami.
Ok. Ale wiecie, że nie zależy im na nas? Chodzi jedynie o nasz głos w dniu wyborów. Nic więcej. My nie jesteśmy ważni dla polityków. Jesteśmy stadem owiec do ostrzyżenia. Mają nas tam gdzie w skeczu kabaretu Dudek petent może pana majstra pocałować...
Nie dajmy się nabrać na obietnice ludzi, którzy wcześniej ich nie dotrzymywali. Oni będą pamiętać o programie wyborczym tylko do dnia głosowania. Na inwestycje na kredyt( który miasto, czyli my będziemy spłacać przez lata) również nie lećmy. Są dla nas? Dla dobra mieszkańców? A może dla grupy znajomych, kolesi, przyjaciół. Tych, którzy na tym zarobią. I poprawią warunki życiowe. Ale czyje? Swoje, czy nasze?
A co z dobrą zmianą? Przyjdą nowi, zastąpią tych co się nie sprawdzili. Baju, baju... Bardzo szybko wskoczą w skórę poprzedników.
Co jest takiego, co pociąga ludzi w nurzaniu się w szambie? W gierkach, w intrygach... To poczucie władzy. Możliwość wpływania na życie innych. Rządzenie. Iluzoryczne jednak. Bo przecież oni nam służą. Są dla nas, a nie odwrotnie. Przypomnijmy im o tym. Mają zaspokoić nasze potrzeby. Mają być naszymi reprezentantami.
Oprócz tego mają jeszcze długi do spłacenia- bo są obietnice, które faktycznie spełniają. To obietnice wobec tych, którzy zapewnią im nasze głosy. Posadka dla córki szwagra, nowe inwestycje dla firmy znajomego. Szef chodzi i namawia pracowników do oddania głosu na konkretną osobę? To nie z powodu sympatii, czy poglądów, nie... Teściowa kandydata agituje w warzywniaku? To nie z miłości do zięcia...
Nie wierzę politykom. Głosować trzeba, mamy na szczęści takie prawo. Ale zróbmy to z rozwagą. Bo potem pretensje będziemy mogli skierować tylko pod swój adres.
Przemysław Komarski. Rzepinianin od urodzenia. Aktywny na polu spraw społecznych. Pasjonat sportu, członek Athletic Team Rzepin. Lubi prawie każdy rodzaj muzyki (od klasyki przez jazz do metalu ) i dobre filmy. Nałogowo czyta książki. Interesuje się historią, ekonomią i filozofią. Uwielbia bawić się przepisami w kuchni.
Za tę wiadomość podziękował(a): Piwosz
  • Strona:
  • 1
Wygenerowano w 0.12 sekundy
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama