Słubice: 24 czerwca 2018   |   Imieniny: Danuta, Emilia, Jan
reklama
reklama

Seniorzy biesiadowali i śpiewali po góralsku (foto)

„Biesiada bez granic” to już tradycyjna impreza, która odbywa się w maju w Słubicach. Członkowie zespołów ludowych z całego województwa lubuskiego spotkali się już po raz piąty by wspólnie biesiadować - tym razem na góralską nutę. A przy piosenkach i przyśpiewkach niejednemu nogi podrygiwały do tańca!

Biesiada góralska
„Piosenka jest dobra na wszystko” – śpiewał Kabaret Starszych Panów. Wiedzą o tym ci, którzy wspólnie śpiewają i muzykują w zespołach ludowych. Aż 11 takich zespołów spotkało się 12 maja w Collegium Polonicum na V już przeglądzie „Biesiada bez granic”. Gospodarzem imprezy byli jak co roku zespół Konsonans oraz Słubicki Miejski Ośrodek Kultury. Tegorocznym motywem przewodnim była „góralska nuta”.

Znane i lubiane melodie

Imprezę tradycyjnie poprowadzili Małgorzata Pasternak ze Słubickiego Miejskiego Ośrodka Kultury oraz Mariusz Szpakowski z Rzepina. A gości powitali Roman Siemiński, wiceburmistrz Słubic, Mariusz Olejniczak, przewodniczący Rady Miejskiej i Tomasz Pilarski, dyrektor SMOK-a.

A potem przyszedł czas na muzykę! Na scenie zaprezentowało się 11 zespołów, m.in. ze Słubic, Rzepina, Cybinki, ale także Szczańca czy Kargowej. Zespoły wyśpiewały znane i lubiane przeboje muzyki biesiadnej. Każdy z nich z zaprezentował 3 utwory o tematyce góralskiej. Wszyscy świetnie się bawili, dopingowali się i nagradzali występy gromkimi brawami. Było też międzynarodowo - po raz pierwszy w tym roku w imprezie udział zespół Lebensfreude z Frankfurtu nad Odrą.

Podziękowania i honory

Miłym akcentem biesiady było uhonorowanie okolicznościową płytą oraz kwiatami Czesławy Tylek, która jest jedną ze współzałożycielek chóru Konsonans. – Chcieliśmy, żeby całe województwo zobaczyło, że jest u nas osoba o tak wielkim sercu i podziękować jej za wieloletnie zaangażowanie, wsparcie w trudnych chwilach, dbanie o zespół – mówi M. Pasternak. I podkreśla, że pani Czesława dla każdego umiała znaleźć czas na rozmowę - a przy tej rozmowie zawsze miała „coś słodkiego”.

Nie zapomniano również o tym, że od wielu, wielu lat prowadzi Stowarzyszenie Poszkodowanych przez III Rzeszę i pomogła wielu słubiczanom w otrzymaniu rekompensat. Po podziękowaniach i życzeniach wszyscy odśpiewali jej gromkie 200 lat.

Seniorzy chcą się integrować

- Widać, że seniorzy chcą wspólnie spędzać czas, integrować się, wychodzić z domów… Takie spotkania powinny być kontynuowane i jak najbardziej wspierane - podkreśla M. Pasternak. Dodaje, że w tym roku udało się wreszcie pozyskać na imprezę środki zewnętrzne, bo przez 4 poprzednie edycje było z tym krucho. – Dobrze by było, żeby ta impreza stała się tradycją w naszym mieście, żeby w jeszcze większym stopniu włączali się w nią mieszkańcy – uważa M. Pasternak. I podkreśla, że dla wielu seniorów jest to również zachęta do aktywności, wychodzenia z domów.

Na zakończenie uczestników biesiady porwał gość specjalny, zespół "Giewont", czyli prawdziwi górale „spod samiućkich Tater”, bo z Zakopanego. Zabawa była przednia! Zobaczcie sami w naszej fotorelacji.

 

Chcesz dodać komentarz do artykułu? Zaloguj się lub zarejestruj swoje konto na portalu.

Reklama
Reklama

Ostatnie komentarze

Sonda internetowa

Czy podoba Ci się projekt przebudowy Placu Bohaterów?
 
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama