Słubice: 18 lipca 2019   |   Imieniny: Kamil, Robert, Szymon
reklama

Rowerowe wakacje w Cybince

Co tam Teneryfa i Wyspy Karaibskie! Dzieci i młodzież z gminy Cybinka już po raz 9. zwiedzały najbliższą okolicę podczas „Rowerowych Wakacji”! Przez dwa tygodnie codziennie podróżowały: rowerem, kajakiem lub autobusem, żeby poznać tajemnice i ciekawe miejsca w swojej gminie. A przy okazji dobrze się bawić!

rowerowe wakacje_1

Rowerowa przygoda odbywała się w ramach projektu „Rowerowe Wakacje 2019”, który realizowało oczywiście Cybińskie Stowarzyszenie Rozwoju PRO-EKO. Partnerami tego zadania byli: burmistrz Cybinki Marek Kołodziejczyk, Miejsko-Gminny Ośrodek Kultury w Cybince, Biblioteka Miejska oraz Nadleśnictwo Cybinka.

„Rowerowe Wakacje” to spore przedsięwzięcie – stąd zaangażowanie tylu partnerów i pomoc wolontariuszy. W tym roku na rowery wsiadło 65 dzieci mających od 7 do 17 lat. Opiekowało się nimi 16 wolontariuszy, m.in. rodziców, nauczycieli, którzy poświęcili dzieciom swój wolny czas. Ale nie tylko oni pomagali. Łącznie, oprócz samych uczestników, w ten aktywny wypoczynek zaangażowało się aż 146 osób!

Wszystkie dzieci miały sprawne rowery, kaski i kamizelki odblaskowe. Każdy z nich dowiedział się, jak bezpiecznie jechać rowerem i podpisał specjalne „ABC Cyklisty”. Nad ich bezpieczeństwem czuwała również policja, funkcjonariusze towarzyszyli każdej wyprawie.

Łącznie 4 tys. km w nogach

Rowerowe wakacje trwały przez 2 tygodnie, od 25 czerwca do 5 lipca. Był to bardzo intensywny czas. - Młodzi ludzie poznawali historię, obyczaje, kulturę swojej najbliższej okolicy, a także jej niepowtarzalną przyrodę, uczyli się ekologii i szacunku do natury. Próbowali też regionalnych smaków ziemi cybińskiej – wyjaśnia Eugenia Niedźwiedzka, prezes PRO-EKO.

Wtóruje jej Elżbieta Kurłowicz, kierownik letniego wypoczynku. – Wycieczki rowerowe to nie tylko turystyka, ale również edukacja regionalna. Miło i atrakcyjnie spędzony czas – dodaje. Wyjaśnia, że podczas 2 tygodni spędzonych wspólnie, uczestnicy przejechali na rowerach ponad 4 tys. km, a autokarami – 580 km.

rowerowe wakacje_4

Na łąkę, do lasu, na pierogi

Gdzie dotarli w tym roku uczestnicy „Rowerowych Wakacji?” Każdy dzień to inna wycieczka – dalsza lub bliższa. Jak podkreśla E. Niedźwiedzka – podczas wszystkich 9. edycji nie było dwóch takich samych wycieczek.

Pierwszego dnia dzieci i młodzież odwiedzili posterunek policji w Cybince, gdzie zapoznali się z pracą policjantów i dowiedzieli o podstawach bezpiecznego poruszania po drodze, a potem zajrzeli do Gemo – największego zakładu produkcyjnego w swoim mieście. Spotkali się ze strażakami, którzy nauczyli ich m.in. udzielania pierwszej pomocy.

W kolejnych dniach również nie brakowało wrażeń. Uczestnicy poznawali Sądów i jego historię, w Grzmiącej lepili pierogi razem z seniorkami ze Stowarzyszenia Kobiet Wiejskich, przy okazji ucząc się tradycyjnych piosenek. Odwiedzili urzędy w Cybince i Ośnie Lubuskim.

rowerowe wakacje_3

Były też wycieczki autokarowe do Gubina i Lubska, a dokładniej – do lasów w tamtejszej okolicy. Dzieci zwiedziły m.in. ścieżkę przyrodniczo-leśną w Dzikowie. Potem w budynku Edukacji Ekologicznej poznały m.in. miejscową gospodarkę leśną, ekotypy sosny gubińskiej, szkodniki lasów, pomniki przyrody itp. A w Nadleśnictwie Lubsko zwiedziły Muzeum "Bory Lubuskie" i podziwiały panoramę okolic z wieży widokowej zbudowanej na wzór latarni morskiej.

Jedna z wycieczek za cel obrała sobie akweny wodne Nadleśnictwa Cybinka. Była to doskonała okazja, żeby trochę powędkować i dowiedzieć się, jakie gatunki ryb w nich mieszkają. Oczywiście, nie zabrakło chętnych do popływania kajakiem po Pliszce, poznania fauny i flory nabrzeża rzeki – i wesołego biesiadowania na jej brzegu.

Prawdziwy survival i zabawa w Majalandzie

Furorę zrobił warsztaty w obozowisku Stowarzyszenia Polskiej Szkoły Survivalu na terenie Leśnictwa Białków. Dzieci z ochotą zgłębiały różne tajniki survivalu. Dowiedziały się np. tego, jak pozyskiwać wodę, krzesać ogień czy bandażować. Każdy z nich otrzymał certyfikat.

Smakowitym zakończeniem dnia był obiad zaserwowany w dworku Towarzystwa Miłośników Polesia i Białkowa - z tradycyjną, słodką, poleską niespodzianką.

Nie zabrakło również wycieczki do nieco dalszego, ale za to bardzo atrakcyjnego miejsca – autokar zawiózł dzieci na cały dzień do Majalandu! Ta wycieczka również wszystkim się spodobała i jak mówili opiekunowie, wyjazd dostarczył emocji z najwyższej półki!

rowerowe wakacje_2

- Nie sposób wymienić wszystkich miejsc, gdzie byliśmy, co robiliśmy w ciągu tych dwóch tygodni, ponieważ działo się naprawdę wiele. Łatwiej powiedzieć, gdzie nas nie było – mówi z uśmiechem E. Niedźwiedzka. Podkreśla, że „Rowerowe Wakacje” to najlepsza, sprawdzona forma edukacyjnego wypoczynku. Dzieci same nie wiedzą, ile się uczą – i to takich rzeczy, jakich nie ma w książkach!

Piękna Cybinka cała

Ale „Rowerowe Wakacje” to coś więcej niż wycieczki dla dzieci. – Zapoczątkowaliśmy w ten sposób tworzenie wizji turystycznej naszej gminy, żeby budować potencjał turystyczny Cybinki. Jest tu unikatowa przyroda, dwie rzeczki o klasie czystości 0, siedliska m.in. żółwi błotnych, bobrów, różnych płazów. Powinniśmy to wykorzystywać do rozwoju gminy – podkreśla E. Niedźwiedzka.

Zdradza również, że w przyszłym roku, na jubileuszową edycję „Rowerowych Wakacji”, organizatorzy szykują niespodziankę!

Zapraszamy do galerii zdjęć (zdjęcia udostępnione przez organizatora, dziękujemy!).
 

Chcesz dodać komentarz do artykułu? Zaloguj się lub zarejestruj swoje konto na portalu.

Reklama

Ostatnie komentarze

Sonda internetowa

Jak oceniasz tegoroczne Miejskie Święto Hanzy (licząc wg szkolnej skali)
 
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama