Słubice: 26 maja 2019   |   Imieniny: Filip, Paulina, Marianna
reklama
reklama

Dzięki środkom z PFRON pomagają niepełnosprawnym

Dzieci z niepełnosprawnościami i ich rodzice dobrze znają gościnne biura i salki Stowarzyszenia po PROstu. To właśnie ta organizacja prowadzi terapię w ramach projektu finansowanego przez Państwowy Fundusz Rehabilitacji Osób Niepełnosprawnych. Właśnie kończy się pierwszy etap – i jest to dobry czas na pierwsze podsumowania.

poprostu pfron_1

Przypomnijmy: na początku grudnia 2017 roku Państwowy Fundusz Rehabilitacji Osób Niepełnosprawnych przyznał Stowarzyszeniu po PROstu dofinansowanie na projekt "Specjalistyczna rehabilitacja osób niepełnosprawnych II" na okres od 1 stycznia 2018 do 31 marca 2021 roku, czyli aż na 3 lata! Był to pierwszy „milionowy” projekt tego stowarzyszenia. Dokładnie mówiąc, wartość dofinansowania wynosi 2 666,765 zł.

W marcu kończy się pierwszy etap realizacji tego zadania. Terapią zostało objętych 60 osób, głównie dzieci i młodzieży, ale również 6 dorosłych. Borykają się z różnego rodzaju z niepełnosprawnościami, np. z autyzmem, porażeniem dziecięcym, zespołem Downa, wśród dorosłych są osoby po udarach.

Różnorodność terapii

- Jest to nasz już 4 projekt dla osób z niepełnosprawnościami, wielu z naszych podopiecznych jest objętych terapiami już od 4 lat. Dzięki temu widzimy postępy i efekty pracy terapeutycznej – podkreśla Joanna Sierżant-Rekret, prezes stowarzyszenia.

poprostu pfron_4

Jej słowa potwierdza mama jednego z podopiecznych, 6-letniego Kornela z Górzycy. Uroczy blondynek o szerokim uśmiechu ma zespół Downa. Do po PROstu przyjeżdża od 2 lat. – Mieliśmy terapię ręki, rehabilitację, spotykaliśmy się z psychologiem, a obecnie korzystamy z pomocy logopedy, mamy muzykoterapię – wylicza jego mama. Podkreśla, że jest bardzo zadowolona, widzi postępy synka. – Kornel chętnie chodzi na zajęcia, bardzo mu się podobają. Fajnie, że jest takie miejsce. Czujemy się tutaj w pełni zaopiekowani – dodaje mama.

Stowarzyszenie proponuje różne rodzaje terapii: od podstawowych, jak wsparcie pedagoga, psychologa czy logopedy, po specjalistyczne np. Biofeedbeck, trening uwagi słuchowej Tomatisa, integrację sensoryczną. Są też terapie uzupełniające, bardzo lubiane przez dzieci, jak muzykoterapia i hipoterapia. Dla każdego podopiecznego pomoc jest dobierana indywidualnie, w zależności od jego potrzeb i możliwości – tak aby nie było jej ani za dużo, ani za mało.

- Cieszy nas to, że możemy zaplanować wsparcie w dłuższym okresie, dzięki wieloletniemu finansowaniu – podkreśla J. Sierżant-Rekret.

Kolejni czekają

W drugim etapie realizacji projektu, który zacznie się w kwietniu, weźmie udział 70 osób. Część „przejdzie” z poprzedniego roku, ale są również tacy, którzy zakończyli swoje zajęcia. Na ich miejsca przyjdą nowi – bo potrzeby są nadal duże i jest „lista rezerwowa”.

poprostu pfron_2

W ramach tego projektu z pomocy korzystają dzieci mające orzeczenia o niepełnosprawności. Te, które ich nie mają, otrzymują wsparcie w ramach Gminnej Specjalistycznej Poradni Rodzinnej, dofinansowanej przez gminę Słubice.

Od niedawna stowarzyszenie ma również „swój kąt” w Rzepinie. To dobra informacja dla podopiecznych z Rzepina i okolic, ponieważ nie będą musieli dojeżdżać do Słubic.

Ważna jest integracja

„Stowarzyszeniowe” dzieci nie tylko biorą udział w terapiach, ale także we wspólnych spotkaniach i wyjazdach, których celem jest integracja. J. Sierżant-Rekret tłumaczy, że nie wszyscy rodzice mogą wyjść z dziećmi z niepełnosprawnościami np. do kina. Co innego wspólne wyjście w grupie. Albo wyjazd. Niedawno wszyscy razem odwiedzili park trampolin. Było wielu chętnych i bawili się świetnie.

Integrują również wspólne spotkania dzieci z rodzicami, np. przy ognisku. W zeszłym roku podopieczni wraz z rodzicami wzięli udział we wspólnym rejsie statkiem po Odrze i spotkaniu świątecznym.

poprostu pfron_3

- Nie wszystkie marzenia możemy zrealizować, wiemy, że nasi podopieczni marzą o wyprawie pod Berlin do Tropical Island, to jeszcze przed nami, może kiedyś się uda – mówi z uśmiechem J. Sierżant-Rekret.

Choć, co podkreśla prezes stowarzyszenia, największym marzeniem wszystkich - terapeutów, rodziców i podopiecznych - nadal pozostaje własny budynek. Wizualizacja już jest (pisaliśmy o tym, jak miałby wyglądać - ZOBACZ), a stowarzyszenie nadal czeka na wskazanie terenu, gdzie mógłby stanąć.
 

Chcesz dodać komentarz do artykułu? Zaloguj się lub zarejestruj swoje konto na portalu.

Reklama
Reklama

Ostatnie komentarze

Sonda internetowa

Jak oceniasz poziom czystości w Słubicach (licząc wg szkolnej skali)?
 
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama