Słubice: 26 marca 2019   |   Imieniny: Teodor, Emanuela, Larysa
reklama
reklama

Tak bawiliście się na Miejskiej Wigilii (foto)

Miejska Wigilia z Fundacją Grupy Pomagamy już za nami. W niedzielne popołudnie przyciągały muzyka, odgłosy zabawy, kolory ozdób i zapachy świątecznych przysmaków. Mimo zimna, wiele osób przyszło na plac Przyjaźni, żeby wspólnie poczuć magię świąt Bożego Narodzenia.

Miejska wigilia

Rodzinne świętowanie

16 grudnia już po raz trzeci Fundacja Grupy Pomagamy zaprosiła mieszkańców Słubic na Miejską Wigilię. Na scenie odbywały się rożne konkursy, gry i zabawy, na przykład wyłoniono mistrza limbo, czy sprawdzono, jak tatusiowie radzą sobie z wieszaniem prania. A dokładniej, takie zadanie dostały pary: tato z synem lub córką. I mieli ciekawe pomysły na to, jak na małym sznurku zmieścić wiele ubrań! Choć nie było śniegu, na scenie pojawiły się również… bałwanki. Owinięte papierem toaletowym, co było kolejnym z zadań.

Oprócz tego można było kupić przygotowane wcześniej stroiki, ale przygotować je… własnoręcznie. Z tej możliwości skorzystała 11-letnia Sabina z rodziną. - Zrobiłam stroiki razem z mamą i bratem, będą ozdabiały nasz świąteczny stół. Miałam taki pomysł, żeby umieścić w środku świeczkę, za nią gałązki, a z przodu małe jabłka – mówiła zadowolona, wykańczając swoje dzieło sztucznym śniegiem.

Miejska wigilia

Podczas wigilii można było przygotować różne ozdoby, na przykład bombki, ale również… smaczne pierniki. Dzieci chętnie je dekorowały – i degustowały. Efektywnej i efektownej pracy sprzyjała świąteczna atmosfera, o którą zadbali występujący na scenie artyści, głównie ci młodsi.

Bogato zastawione stoły

A przysmaków czekało znacznie więcej, popularnością cieszyły się zwłaszcza dania na ciepło, jak bigos, pierogi, barszcz czy grochówka. Ale można było raczyć się również sałatką, śledziami, kluskami z makiem, a także oczywiście pysznym, domowym ciastem. Nie zabrakło słynnej fundacyjnej lemoniady – tym razem na ciepło. Nasza redakcja próbowała – w tym wydaniu lemoniada również smakuje znakomicie!

- Pierogi są tak dobre, że zabieram więcej do domu – śmiał się Piotr, pakując zawiniątko do reklamówki. W tym czasie jego córka Lenka zatrzymała do wspólnego zdjęcia bałwanka Olafa, który przechadzał się po placu. Jak to ujęła Lenka, jemu zimno nie straszne, bo to bałwanek!

Dobrze być razem

Z przebiegu imprezy były zadowolone Aleksandra Kołek i Marta Szymańska-Ptak, szefujące Fundacji Grupy Pomagamy, która była głównym organizatorem wigilii.

Aleksandra Kołek

- Najfajniejsze jest to, że możemy wszyscy tutaj razem się spotkać, Fundacja Grupy Pomagamy i mieszkańcy, którzy tak naprawdę tworzą tę fundację - opowiada A. Kołek. - Fundacja to nie tylko ja, Marta, i nasi wolontariusze, dziewczyny i chłopaki, którzy są ciągle przy nas, nasi pomocnicy, nasze dobre serca, ale do fundacji tak naprawdę należy każdy z mieszkańców, który nas wspiera, a wspiera nas myślę, że całe miasto – dodaje.

Z kolei M. Szymańska-Ptak zaznacza, że najbardziej jest dumna z tego, że coraz więcej osób, organizacji pozarządowych i instytucji, a także wielu prywatnych przedsiębiorców docenia to, co fundacja chce robić i chętnie pomaga. - Ktoś zrobił pierogi, ktoś dołożył bigos, a inny dał pierniczki do ozdobienia, każdy dał od siebie swoją cegiełkę i to jest naprawdę wspaniałe – mówi z dumą w głosie M. Szymańska-Ptak.

Zdaniem A. Kołek bardzo ważne jest również to, że Fundację Grupy Pomagamy wspierają szkoły, przedszkola, czyli najmłodsi. - Cieszy nas to, że dzieci od najmłodszych lat uczą się dzielić z innymi – podkreśla szefowa fundacji. Podczas wigilii z radością patrzyła jak wypełniały się puszki i skrzynki z logo fundacji.

- Zbiórka zostanie przeznaczona na podopiecznych, których cały czas przybywa. Żebyśmy nigdy nie musieli komuś powiedzieć, że nie pomożemy, że nie mamy – podsumowała M. Szymańska-Ptak.

Burmistrz będzie wspierać

miejska wigilia

Na wigilii był obecny również burmistrz Mariusz Olejniczak. Podczas otwarcia zadeklarował, że miasto będzie wspierać działania Fundacji Grupy Pomagamy. Największą potrzebą fundacji jest nowe miejsce na magazynek, czy uda im się przenieść w miejsce bliżej centrum miasta? W tej sprawie mamy już dobre wieści - więcej szczegółów podamy niebawem.

Burmistrz zaznaczył, że docenia ideę organizowania tego typu spotkań dla mieszkańców. – Są one bardzo ważne, przede wszystkim dlatego, że integrują ludzi w tym wspaniałym, przedświątecznym okresie. Już mamy ustalone, że przyszły rok będzie kluczowy, kiedy ta impreza na pewno będzie wyglądała bardziej okazale – zdradził nam M. Olejniczak. Jak wyjaśnił, chciałby, aby wigilia i świąteczna zagroda w przyszłym były razem w jednym miejscu.

Mikołaj nie zawiódł

Mikołaj

Kulminacyjnym punktem wigilii była oczywiście długo wyczekiwana wizyta Mikołaja, który przyjechał pod koniec wigilii. Przywieźli go niezawodni strażacy, którzy także byli obecni na całej imprezie. Święty w swoim worku miał paczki ze słodyczami, na które czekały dzieci – oczywiście wszystkie bardzo grzeczne.

Pozostaje w tym świątecznym nastroju czekać do prawdziwej pierwszej gwiazdki, która coraz bliżej… A tymczasem zapraszamy do naszej fotorelacji z Miejskiej Wigilii.

 

Chcesz dodać komentarz do artykułu? Zaloguj się lub zarejestruj swoje konto na portalu.

Reklama

Ostatnie komentarze

Sonda internetowa

Czy w Słubicach powinien powstać komercyjny cmentarz dla zwierząt?
 
Jaka kwota za pochówek byłaby dla Ciebie akceptowalna?
 
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama